Wiem, że te zdjęcia mogły być zupełnie inne-fantastyczne(niestety nie umiem robić zdjęć światełkom) ale są jakie są-nie oddają uroku i zimna. Żal tym bardziej że to był nasz jedyny "przedbożonarodzeniowy" wypad do Tivoli a Antoś miał wtedy tylko 1 rok. Dzisiaj na pewno oba chłopaki by miały mnóstwo wrażeń. Koncert świateł był naprawdę niezwykły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz