Zanim sprowadziliśmy się do Danii, przyjechaliśmy pozałatwiać niezbędne formalności. Był kwiecień, mały Antoś miał 4 miesiące. Pamiętam, że bardzo wiało, pamiętam nasze pierwsze mieszkanie i to że jak szef mojego M spytał jak mi się podoba Kopenhaga odpowiedziałam, że nigdy nie widziałam aż tylu brzydkich budynków w jednym miejscu. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz